Dariusz Młynarski
Ekonomista z duszą mechanika. 55 lat, Gdynia.
Współwłaściciel WellU, trener AI dla nietechnicznych, 20+ lat w network marketingu.
Poniżej – jak się tu znalazłem, w trzech aktach.
Nad czym pracuję w 2026
- Jestem czynnym wspólnikiem w WellU – optymalizuję procesy i buduję rozwiązania IT. Bardziej jako architekt niż programista.
- Prowadzę szkolenia i mentoring AI dla ludzi, którzy widzą że AI nadchodzi, ale nie wiedzą od czego zacząć.
- Rozwijam własną strukturę w CzasNaWellU – trening, rekrutacja, budowanie lokalnych liderów.
- Piszę o tym wszystkim na blogu, robię newsletter i filmy, testuję nowe narzędzia zanim trafią do moich szkoleń.
Akt I – Ekonomista, który został przedsiębiorcą
Uniwersytet Gdański, Wydział Zarządzania, kierunek organizacja i zarządzanie. Dyplom w 1995 roku.
Jeszcze na studiach zostałem brokerem ubezpieczeniowym – jednym z pierwszych w Polsce po wielkiej przebudowie tej branży. Szybko odkryłem dwie rzeczy: ubezpieczenia to nie mój świat, i że bardziej niż sam produkt interesuje mnie proces sprzedaży. Co go psuje, co go naprawia, gdzie są wąskie gardła.
W 1998 roku, jako rodzina, zostaliśmy klientami branży wellness. Kupiliśmy urządzenie, które bardzo pomogło w naszym domu – i zamiast zostać klientem, zostałem doradcą produktowym w Bemer Group. Potem doszły produkty wzbogacające dietę, wyłącznie takie, których sam z przekonaniem używałem.
Wtedy jeszcze nie nazywałem tego tak, ale z perspektywy czasu widzę, że już wtedy robiłem to samo co dzisiaj: rozkładałem procesy, szukałem tego co działa, składałem z powrotem lepiej.
Akt II – Network Marketing oparty na wartościach
W 2003 roku trafiłem na pionierski projekt polskiego bioaktywnego kolagenu. Byłem jednym z pierwszych dystrybutorów w pierwszej kolagenowej firmie na rynku. Wrzucony do głębokiej wody, zacząłem uczyć się marketingu sieciowego na poważnie.
MLM to ciekawa branża. Robiony rozsądnie potrafi dać wolność i naprawdę dobre życie. Pod jednym warunkiem – że firma jest kompletna. Ma sensowny plan wynagrodzeń, dobre produkty, jasną ścieżkę kariery i wartości, na których realnie stoi. Tego ludzie szukają.
W 2009 roku Rafał Flavio Tomczak – wspólnik z branży i mój przyjaciel – zaprosił mnie do nowego projektu, a zrobił to „ze względu na moje mechaniczne usposobienie”. Rok później, w 2010, wystartowała WellU.
Dziś WellU to e-commerce / MLM / wellness działający w całej kontynentalnej Europie. Z firmy, która wyszła z jednego produktu – kolagenu – zbudowaliśmy formę kompletną: produkty, plan wynagrodzeń, ścieżkę kariery i wartości.
Etyka to jedna z wartości, na których WellU faktycznie stoi – i tak jesteśmy postrzegani z zewnątrz. Słyszymy to od biznespartnerów i od ekspertów, którzy firmie się przyglądają.
Równolegle rozwijam własną strukturę pod marką CzasNaWellU – lokalny network polskich liderów, których szkolę, mentoruję i z którymi razem budujemy biznes na długie lata.
W 2016 roku napisałem książkę „Marketing Sieciowy dla Realistów”. Wtedy brakowało książek pisanych przez ludzi realnie działających w MLM tutaj, w Polsce i w Europie Wschodniej. Amerykańskie były dla mnie zbyt amerykańskie. A mi samemu brakowało porządku w procesie – więc spisałem to, co u mnie zadziałało.
Gość biegający po scenie i wykrzykujący motywujące hasła – to nie ja. Wolę network oparty na wartościach, faktach i liczbach.
Akt III – AI dla nietechnicznych
W 2023 roku założyłem konto w ChatGPT – który wtedy jeszcze był kompletnym idiotą – ale idea spodobała mi się. Stałem się power userem modeli AI i dość szybko zacząłem się wymądrzać w towarzystwie.
Jeszcze na początku 2026 roku na hasło „terminal” mówiłem – wychodzę. Dzisiaj mam serwer, sporo automatyzacji w n8n, dwóch agentów AI pracujących dla mnie. 24 własne skille i coraz więcej aktywnych projektów w toku. Żadnego z tych narzędzi nie nauczyłem się w „szkole programowania”, tylko z Youtube’a, pracując z AI i pytając jej, jak zrobić to, czy tamto.
W moich rozmowach z agentem Ai (Claude Code) dość często pojawia się z mojej strony: „nie rozumiem o czym do mnie rozmawiasz, to Ty tutaj jesteś programistą”.
I to to chodzi – ekspertów gadających o AI technicznym językiem jest mnóstwo. A dookoła jest masa ludzi, którzy zadają pytania do ChatGPT i kiedy widzę, jak oni to robią i z jakimi efektami – krew mnie zalewa 🙂
A jednocześnie temat mi się podoba, bo to narzędzie naprawdę zmienia ludziom życie – jeśli wiedzą, jak go używać. Kot wyszedł z worka i już do niego nie wróci. Ludzie i tak będą używać AI, więc jedyne sensowne wyjście to nauczyć się robić to mądrze. I właśnie w tym chcę pomagać.
Dlatego uczę AI – zwykłych ludzi, zwykłymi słowami. Menadżerów, przedsiębiorców, freelancerów, ludzi, którzy widzą że AI nadchodzi, ale nie wiedzą od czego zacząć. I którzy nie chcą, żeby ktoś mówił do nich „promptami dla mistrzów” i „token contextami”.
Zdrowy styl życia 40+
Po czterdziestce zacząłem traktować swoje zdrowie tak samo jak procesy biznesowe. Mierzę. Sprawdzam co działa. Co nie działa, wywalam.
Moja codzienna baza to:
- Dieta low carb, z odstawioną pszenicą
- Mniej posiłków dziennie – post przerywany „robi się sam”
- Suplementacja oparta na tym, co sprawdziłem na sobie
- Kroki – dużo kroków, odkąd Uki zaczął wymagać codziennych spacerów
- Regularny ruch (rolki, rower, siłownia, biegi po lasach – raczej Runmageddon niż maraton)
- Dane z Garmina jako kontrola, czy to wszystko ma sens
Każdy ma inne ciało, więc dzielę się tym, co sprawdziłem na sobie – reszta to twój research, twoje decyzje i twoje konsekwencje.
Prywatnie
Mieszkam w Gdyni. Singiel, ojciec dwójki dorosłych dzieci – Bożeny i Bartka.
Mam jednego psa, jednego kota i jednego szynszyla. Uki to półtoraroczny Alaskan Malamute, który urodził się 23 sierpnia 2024 roku – dokładnie w moje urodziny. Przeznaczenie 🙂
Torba to kotka, która rządzi domem bez pytania nikogo o zdanie.
Jestem żeglarzem. Co roku wracam na Mazury, ale coraz więcej czasu spędzam na wodzie słonej – w 2025 roku przepłynąłem Atlantyk na katamaranie, między innymi z córką, dla której był to pierwszy morski rejs w życiu.
W planach mam biegun północny, Grenlandię i Antarktydę. Lubię niestandardowe kierunki – tam, gdzie trzeba pomyśleć i przygotować się na serio, zanim w ogóle wejdziesz na pokład.
Woda to dla mnie najlepszy odpoczynek, jaki znam. I najlepsza lekcja bycia „tu i teraz”, której wciąż się uczę.
Zostań w kontakcie
Co tydzień wysyłam newsletter o tym, co działa – w AI, biznesie i zdrowiu. Bez spamu. Możesz wypisać się jednym kliknięciem.






