Tak, wiem, aktualnie mnóstwo ludzi pisze o swoich świąteczno-noworocznych przemyśleniach i może być tak, że już Ci się nie chce czytać kolejnego dzieła literatury potocznej z tej serii. Niestety, moje życzenia noworoczne dla Ciebie znajdziesz dopiero pod koniec tego wpisu, jednocześnie CAŁY ten wpis jest po części takim życzeniem, więc jeśli chcesz je zrozumieć i przyjąć, sorry, musisz to przeczytać.

A intencją tego tekstu jest zainspirować Cię do tego, co sam robię tworząc go, czyli do AKTYWNEGO i ŚWIADOMEGO POSZUKIWANIA RZECZY, za które WARTO BYĆ WDZIĘCZNYM, a przynajmniej je DOCENIĆ.

I jeżeli bycie wdzięcznym kojarzy Ci się z dziwnymi szamańskimi praktykami, mruczeniem mantr i staniem w dziwnej pozycji o wschodzie słońca, to wiedz, że kompletnie nie o to chodzi, chcę po prostu zarazić Cię tzw. zasadą soczewki, która mówi, że TO, NA CZYM SIĘ KONCENTRUJEMY, ROŚNIE. Albo, jeśli potrzebujesz konkretnej inspiracji z górnej półki, oto napisano w Piśmie Świętym (Ewangelia Mateusza, 25:29) co następuje:

Każdemu bowiem, kto ma, będzie dodane, tak że obfitość mieć będzie. Temu zaś, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma.

Rozumiem ten fragment Biblii w taki sposób, że jeśli MASZ i WIESZ ŻE MASZ, to nastrajasz umysł w stronę tworzenia WIĘCEJ. Cokolwiek by to nie było.

Jeśli więc jesteś obecnie w czarnej dupie, do tego koncentrujesz się na roztrząsaniu tego, co Ci w życiu nie wyszło, jeśli masz świadomość wypełnioną czymkolwiek, czego sobie pozornie NIE życzysz, to proszę bardzo: myślisz, mówisz i masz tego czegoś coraz więcej.

Dobra wiadomość jest taka, że podobnie działa to w drugą stronę. Czyli, będąc świadomym i wdzięcznym za to, co istnieje i jest dobre w Twoim życiu, mechanizm działa podobnie: myślisz, mówisz i masz.

Oczywiście, od samego myślenia i mówienia niekoniecznie od razu będziesz mieć, potrzebne jest jeszcze działanie. Ono jednak ma to do siebie, że jest mocno od myślenia i mówienia uzależnione. W naturalny sposób charakter i intensywność działania synchronizuje się z zawartością umysłu, czyli trudno jest działać konstruktywnie mając umysł przepełniony śmieciami, konstruktywne działanie jest dużo łatwiejsze, kiedy pamięć operacyjna jest zapełniona konstruktywnością.

I raz jeszcze: z wdzięcznością nie chodzi o bicie pokłonów czy uduchowione rytuały. Chodzi o zwykłą ŚWIADOMOŚĆ, że ŻYJESZ, że jesteś w miarę ZDROWY, że MASZ GDZIE MIESZKAĆ, CZYM JEŹDZIĆ i co JEŚĆ, a już tylko ten zbiór faktów stawia Cię w znakomitej mniejszości najbogatszych ludzi na świecie.

Idąc w konkret, nie wiem jak dla Ciebie, dla mnie to był fantastyczny rok i chciałbym Cię niniejszym zachęcić do podobnego podsumowania. Zaczynamy:

O podróżach i wakacjach

Zaczęliśmy wraz z moją młodzieżą od ferii zimowych z przytupem. W Polsce zima 2016/17 była do bani, więc odkryliśmy Alpy Francuskie i narciarstwo w tamtym rejonie. Fantastyczne doświadczenie, jeśli oczywiście ktoś lub góry i zimę w górach na nartach. Nie powiem Wam, gdzie byłem, bo urok tego miejsca polega między innymi na tym, że nie ma tam zbyt wiele ludzi 🙂

[embedyt] https://www.youtube.com/watch?v=zDItrc2U27s&vol=50&width=1080&height=608[/embedyt]

Następnie była majówka, którą spędziłem w zupełnie inny niż dotychczas się zdarzało sposób.

Później nastało wspaniałe lato. Tak, wiem, pogoda niekoniecznie była wspaniała, ale lato jako sezon wspominam bardzo dobrze, a to dzięki atmosferze, nowym przyjaźniom i temu, że właśnie tego lata poukładało się parę rzeczy w mojej głowie, to zaś ma wielki wpływ na moją produktywność i samopoczucie w ogóle.

W sierpniu, tradycyjnie, zrobiliśmy mazurski rejs z moją młodzieżą, a był to jeden z najfajniejszych w życiu rejsów.

[su_carousel source=”media: 26474,26473,26472,26471,26470,26469,26468,26467,26466,26465″ title=”never” link=”lightbox”]

Kilka miesięcy później, już w grudniu, wraz z WellU i grupą biznespartnerów byliśmy w kolejnym egzotycznym kraju, tym razem odkryliśmy Afrykę, konkretnie Kenię. Doświadczenia i wrażenia opisałem w osobnym wpisie, więc powtarzał nie będę, a wpis PO Afryce możesz przeczytać tutaj.

Rzeknę tylko że regularne przypominanie sobie niektórych sytuacji i scenek jest ciekawym sposobem na skuteczny restart systemu. Też możesz mieć tego rodzaju wspomnienia sytuacji, gdy było Ci po prostu dobrze, spokojnie, byłeś zrelaksowany a jednocześnie pełen energii i mocy. Możesz takie momenty przywoływać świadomie wtedy, gdy taki restart jest przydatny.

[su_carousel source=”media: 26486,26480,26479,26483,26481,26485,26484,26476,26478,26477,26487″ link=”lightbox” title=”no”]

O zrozumieniu

W 2017 roku zrozumiałem, czym tak naprawdę jest odpowiedzialność. Olśnienia doznałem zobaczywszy na Facebooku grafikę przedstawiającą angielskie słowo „responsibility” jako zlepek dwóch słów: „response ability” – zdolność do reagowania.

Moja definicja niekonieczne jest zgodna z ogólnie obowiązującą, ale działa. A jest to „świadomie używana zdolność do kształtowania rzeczywistości w połączeniu z akceptacją konsekwencji własnych działań lub zaniechań”.

W skrócie: SPRAWCZOŚĆ, co rozumiem jako ZASÓB lub MOC, której możesz UŻYWAĆ zgodnie z własnym zamiarem. Tak, jak możesz użyć swojej umiejętności jeżdżenia samochodem, by pojechać na wakacje. Innymi słowy, osoba odpowiedzialna oznacza człowieka, który MOŻE i WIE, ŻE MOŻE.

Zrozumiałem, co w moim życiu do tej pory nie działało, dlaczego nie działało, chociaż tak naprawdę działało zawsze, tylko ja sam używałem tych mechanizmów trochę nieświadomie wbrew sobie.

Zrozumiałem coś, od czego niniejszy wpis zacząłem, czyli czym jest i jak ważna jest wdzięczność. Nie wiem, czy to, co o niej sądzę jest jedynie słuszną koncepcją, jednak mam swoje własne, a co najważniejsze skuteczne na jej temat pojęcie.

W wyniku tych i jeszcze innych „zrozumień” jestem JUŻ nieco innym człowiekiem niż na początku roku, mam więcej zaufania do siebie i jestem bardziej skuteczny. A to z kolei oznacza, że następny, 2018 rok ma wszelkie szanse by być jeszcze lepszym rokiem.

O ludziach

Zyskałem kilku nowych przyjaciół. Niektórzy z nich to ludzie, których znałem już wcześniej i teraz jesteśmy bardziej zaprzyjaźnieni, zaś kilka znajomości jest zupełnie nowych. Dzięki temu wzmocniło się we mnie przekonanie, że inni ludzie są tak naprawdę źródłem szczęścia, siły, mądrości a także inspiracji, pomocy i tak, też pieniędzy.
Pod koniec roku miało miejsce kilka ważnych dla mnie rozmów. Udało się pewne niezałatwione sprawy przegadać i poprawić.

O rosnącej skuteczności

Wszystko co, o czym piszę powyżej buduje skuteczność. W ostatnich miesiącach wiele spraw poszło do przodu i poszło we właściwym, pożądanym kierunku. Było to możliwe dzięki nowemu podejściu do celów i ich realizowania, czemu poświęcony jest osobny mój wpis, jeśliś ciekaw a jeszcze go nie znasz, to klikaj i czytaj tutaj, o.

CO dalej. Podjąłem decyzję, iż czas zmienić proporcje pomiędzy edukacją i działaniem. W ostatnich latach w moim życiu było sporo edukacji i nieco mniej konkretnego działania. Teraz edukacji będzie już znacznie mniej, na rzecz większej ilości konkretnych działań, a edukacja będzie odbywała się bardziej poprzez TRENING.

Co ważne zarówno dla mnie, jak dla innych, koncepcją celów i realizowania udało mi się zarazić kilka osób wokół mnie i one też nabierają przyspieszenia, wiedzą o tym i nabierają poczucia własnej skuteczności.

W podsumowaniu, chcę Ci życzyć na nadchodzący czas dwóch rzeczy.

Pierwsza, to świadomość tego, co już masz, powyżej nazywana wdzięcznością. Zauważ wszystko, co Ci wyszło, co jest OK, co masz i kim jesteś oraz doceń to. Nie musisz dziękować Bogu, Wszechświatowi, Matce Naturze czy innej swojej Sile Wyższej. Po prostu zauważ to i doceń oraz aktywnie poszukuj rzeczy, które warto docenić. Bo temu, kto ma, będzie dane więcej.

Po drugie, przyjmij życzenie coraz większej SKUTECZNOŚCI w tym, co jest dla Ciebie ważne.

Do następnego!
Dariusz Młynarski

0
Produkty w koszyku