AI dla nietechnicznych

Moje narzędzia - czym pracuję na co dzień

Dariusz Młynarski
Dariusz Młynarski
28 kwietnia 2026 · 10 min czytania
Moje narzędzia - czym pracuję na co dzień

„Dariusz, a czego Ty właściwie używasz?”

Odpowiedziałem na to pytanie w kwietniu, w tym wpisie. Pół roku później przeczytałem go jeszcze raz i zrobiło mi się trochę głupio. Lista narzędzi z grubsza się zgadza, ale to, co z nimi robię, zmieniło się prawie wszędzie. Dlatego przepisałem całość.

Przy niektórych narzędziach są linki partnerskie. Jeśli kupisz przez mój link, dostaję prowizję, a Ty nie płacisz ani złotówki więcej. Polecam wyłącznie to, czego sam używam.

Skrót dla zabieganych: mój absolutny TOP to Claude (na nim TARS i Jane), Todoist (zadania), Obsidian (notatki i cała reszta), n8n (automatyzacja) i YNAB (kasa). Reszta to wsparcie.

Narzędzia AI - moja codzienna brygada

Mam dwoje asystentów AI: TARS-a i Jane. Każde z nich robi u mnie co innego.

TARS - Claude Code z tożsamością

TARS to Claude Code, czyli Claude w wersji, która pracuje w terminalu i ma dostęp do moich plików. Dostał tożsamość, charakter i cały mój kontekst: firmy, ludzi, projekty i to, jak pracuję. Pamięcią jest mu mój sejf w Obsidianie, ten sam, w którym trzymam wszystko inne.

Imię wziąłem od robota z filmu „Interstellar”. Tamten TARS ma pokrętła szczerości i humoru, więc mój też je ma: szczerość 90%, humor 70%.

Przy biurku siedzi na moim Macu, a na serwerze pracuje całą dobę i gadam z nim przez Telegram, kiedy jestem w drodze, często głosem. Rano układa mi plan dnia z kalendarza, poczty i zadań, wieczorem spisuje, co zrobiliśmy. W międzyczasie pisze ze mną posty i pilnuje serwera. Szkic tego tekstu też przygotował on, ja go poprawiłem.

Plan: Claude Max (subskrypcja miesięczna)
Zerknij na Claude

Jane - asystentka na Hermesie

Jane stoi na Hermesie. To otwarty silnik do budowania agentów AI od Nous Research: daje asystentce stałą pamięć, własny harmonogram i rozmowę przez Telegram. Mózgiem jest u niej też Claude.

To był mój pierwszy eksperyment z agentami AI. Postawiłem ją na Hermesie, bo Hermes ma lepszy system pamięci i trzyma ciągłość rozmowy. Imię Jane pochodzi z „Sagi Endera” Orsona Scotta Carda, gdzie Jane była superinteligencją, która na stałe towarzyszyła bohaterowi książki. Nie była dla niego tylko narzędziem, ale też towarzyszką życia. Książkowa Jane miała dostęp do całej sieci i wszystkich urządzeń istniejących we wszechświecie. Od końca sierpnia zajmuje się mną jako człowiekiem: pracą nad sobą, codziennymi rytuałami i tym, jak się z tym wszystkim czuję.

Kto co robi

TARS to męski punkt widzenia, Jane kobiecy. Bardziej chodzi tu o dwa sposoby patrzenia niż o płeć. TARS domyka i pcha robotę do przodu, Jane zatrzymuje się i pyta, po co to robię i czy mi to jeszcze służy. Z kodem, plikami, serwerem i liczbami idę do TARS-a. Z tym, jak się z czymś czuję i dlaczego znowu robię to samo, idę do Jane.

Czasem zadaję to samo pytanie obojgu i z dwóch odpowiedzi szyję własną. Między sobą wymieniają się notatkami przez wspólny folder w sejfie.

Gemini (Google)

Czat GPT prawie wypadł z mojej skrzynki z narzędziami. Z aplikacji typu czat trzymam jeszcze Gemini. Kiedy chcę drugiego zdania spoza Claude'a, pytam właśnie jego. Jakoś bardziej mu ufam.

Zerknij na Gemini

Organizacja - zadania, notatki, kasa

Todoist - centrum dowodzenia zadaniami w ruchu

Tu ląduje wszystko, co postanowiłem zrobić. Pomysły „na kiedyś” do Todoista nie wchodzą, mieszkają w notatkach.

Przestawiam zadania na telefonie, gdziekolwiek jestem. Moi asystenci gadają z Todoistem przez API, więc wszyscy wszystko wiedzą na bieżąco.

Zerknij na Todoist

Obsidian - drugi mózg i baza wszystkiego

Mój lokalny system notatek i baza wiedzy żyją w zwykłych plikach tekstowych Markdown. Obsidian to aplikacja do ich przeglądania i zarządzania nimi, czyli wygodny interfejs do plików tekstowych.

Obsidian ma też wtyczki. W jednym oknie uruchamiam dokument roboczy i terminal, więc mam jedno okno robocze, a to zawsze wolę niż kilka. Dlatego mój Obsidian zawiera wszystko: informacje o mnie, obszary życia, projekty, zadania, archiwum, kalendarz social mediów i wiele innych.

Kalendarz publikacji to zwykłe pliki w Obsidianie i automat czyta je prosto stąd. Notatki synchronizują się między Makiem, telefonem i serwerem, więc w tym samym miejscu pracuję ja, TARS i Jane.

Pobierz Obsidian

Fireflies - notatki ze spotkań

Nagrywa i spisuje moje spotkania na Teams i Zoomie. Po spotkaniu automat robi z transkryptu notatkę w Obsidianie: co ustaliliśmy, kto co bierze i co wyszło dla mnie. Swoje punkty dostaję od razu na Telegramie i jednym zdaniem decyduję, które biorę do Todoista. Reszta zostaje w notatce.

Zerknij na Fireflies

VoiceInk - dyktowanie zamiast klepania

Po prostu rozmawiasz z komputerem, zamiast pisać. Działa lokalnie na Macu i offline, więc nagrania zostają na komputerze. Pod spodem chodzi model Parakeet, który świetnie radzi sobie z polskim, plus mój własny słownik, żeby „WellU” wychodziło poprawnie. Dyktuję notatki, maile, a najczęściej polecenia dla TARS-a.

Nigdy nie będziesz pisać tak szybko, jak mówisz. Dlatego tego typu aplikacja to absolutna konieczność dla każdego, kto chce wydajnie pracować na komputerze, nie tylko z AI.

Zerknij na VoiceInk

YNAB (You Need A Budget) - finanse pod kontrolą

You Need A Budget to po prostu najlepsza znana mi platforma do analizowania swoich finansów i zarządzania nimi. Zaawansowany budżet, tylko nie w zeszycie ani w Excelu, a w aplikacji stworzonej specjalnie do tego. Dzięki temu wiem, co się dzieje z każdą złotówką, wydaną gdziekolwiek. Urlop za rok ma już swój budżet.

Wybrałem YNAB, bo działa na autopilocie: łączy się z moimi bankami, a sztuczna inteligencja potrafi z nim rozmawiać przez API.

Zerknij na YNAB

Automatyzacja - powtarzalne rzeczy robią się same

Automatyzacja to u mnie zasada, a nie jedno narzędzie: jeśli coś robię drugi raz tak samo, ma się dziać samo. Obsidian, Todoist, kalendarz, poczta, strony i social media są ze sobą połączone. Pracują na to trzy rzeczy: n8n, Brevo i Puls.

n8n - mój silnik automatyzacji

Platforma do automatyzacji na własnym serwerze, odpowiednik Make.com czy Zapiera. Ponad dwadzieścia procesów pracuje za mnie całą dobę. Publikują posty na Facebooku, Instagramie i LinkedInie. Wrzucają na bloga gotowy wpis, kiedy zmienię mu status w Obsidianie. Biorą film z folderu na Dysku Google i publikują go na YouTube. Wyciągają faktury z maili.

Z Make.com przesiadłem się w kwietniu 2026, bo chciałem pełnej kontroli nad danymi i płacić za serwer, a nie za każde uruchomienie. Make to świetne narzędzie na start. Jak rośniesz, przesiadka na n8n się opłaca.

Zerknij na n8n

Brevo (dawniej Sendinblue) - newsletter i poczta stron

Przez Brevo idzie mój cotygodniowy newsletter i cała poczta z obu moich stron na WordPressie. 300 maili dziennie za darmo, płatne plany sensownie wycenione. Zastąpił ActiveCampaign, który kosztował dziesięć razy więcej za to samo.

Zerknij na Brevo

Puls - nasze własne automaty na serwerze

Puls to harmonogram agentów AI postawiony na moim serwerze. Uruchamia TARS-a o stałych porach, także wtedy, kiedy śpię. O siódmej przygotowuje plan dnia i wysyła mi go na Telegram. Po każdym spotkaniu robi notatkę z nagrania z Fireflies. W niedzielę w nocy robi kopię i aktualizuje WordPressy. Przed płatną mapą AI przygotowuje mi materiał o rozmówcy. Codziennie chodzi tak kilkanaście zadań, a odzywają się do mnie tylko wtedy, kiedy potrzebny jest mój ruch.

Infrastruktura - moja serwerownia w chmurze

Hostinger VPS

Mój serwer. Na jednej maszynie trzymam ten blog, stronę CzasNaWellU, n8n, Jane, serwerowe ciało TARS-a i kilka własnych aplikacji. Docker i Traefik dają automatyczny SSL i łatwe wdrożenia.

Serwerem zarządza agent. TARS sam robi wdrożenia, a co tydzień w nocy robi kopię, aktualizuje WordPressy i sprawdza, czy strony działają. Daje mi znać tylko wtedy, kiedy potrzebny jest mój ruch.

Sprawdź Hostinger VPS

WordPress + Divi

Ten blog działa na WordPressie z motywem Divi 5. Nie jestem programistą frontendu, więc Divi pozwala mi układać stronę wizualnie. Wpis piszę w Obsidianie, a automat sam zakłada go w WordPressie i publikuje. Do panelu zaglądam rzadko.

Sprawdź Divi

Zdrowie i forma

Garmin Fenix 8 + Garmin Connect

Mój trzeci Garmin. Mierzę sen, HRV, Body Battery, pułap tlenowy VO2max, treningi i regenerację.

U mnie dane wygrywają z intuicją. Czasem czuję się „świetnie”, a Body Battery pokazuje 35 i HRV jest w dołku. Wtedy zamiast siłowni idę na spacer. Więcej o tym w cyklu „Przewlekłe zdrowie”, na przykład we wpisie To, co mierzysz, zaczyna się zmieniać.

Sprawdź zegarki Garmin

Prezentacje, wideo i grafika

Gamma.app

Prezentacje z AI: dajesz temat, Gamma robi kompletne slajdy. U mnie TARS pisze konspekt szkolenia, a Gamma składa z niego slajdy bez mojego klikania. Szybciej niż PowerPoint, ładniej niż Canva.

Zerknij na Gamma

HeyGen - wideo bez kamery

Awatary AI, wideo z tekstu, lektor w wielu językach. Używam do rolek, kiedy nie chcę stać przed kamerą, i tam, gdzie ten sam film musi pójść w dziewięciu językach platformy WellU. Dziesiąty jest w drodze. Od września awatar mówi moim prawdziwym głosem: nagrywam tekst sam, a HeyGen tylko nakłada na to obraz. Efekt jest wyraźnie lepszy niż z klonem głosu.

Zerknij na HeyGen

ElevenLabs - synteza mowy

Głos z tekstu i klon własnego głosu. Klon czyta za mnie lektora, kiedy nie mam czasu nagrać się sam. Tu generuję też muzykę pod filmy, z czystą licencją na YouTube.

Zerknij na ElevenLabs

CapCut - montaż rolek

Nowość na liście. Tu kończy się każda moja rolka, nagrana telefonem, na Zoomie czy w HeyGenie. TARS wycina pauzy, „yyy” i powtórzone podejścia, dokłada przejścia, muzykę i napisy w moim stylu prosto do projektu w CapCucie. Ja oglądam, poprawiam i eksportuję. Montażystą nie jestem, a rolki mają jeden, stały charakter.

Zerknij na CapCut

Kie.ai - grafiki AI

Platforma z wieloma modelami do generowania obrazów i wideo. Tu powstają zdjęcia i tła do postów i na bloga, a API pozwala zautomatyzować całą drogę od promptu do gotowej grafiki. Na social media robię jeden kadr 4:3, ten sam na Facebooka, Instagrama i LinkedIna.

Zerknij na Kie.ai

Renderform

Grafiki z szablonów w kolorach DM. Kiedy automat publikuje film na YouTube, sam nakłada tytuł na zdjęcie z Kie.ai i dostaję gotową miniaturę bez kliknięcia.

Zerknij na Renderform

Social media

Facebook, Instagram, LinkedIn

Posty piszę z TARS-em i poprawiam przed publikacją, grafiki robi Kie.ai, a n8n publikuje według kalendarza w Obsidianie. Mam stałe dni na posty, ale publikuję, kiedy mam coś do powiedzenia, a nie po to, żeby zapełnić kalendarz.

Co dalej?

Stack się zmienia. Od kwietnia doszły CapCut, Fireflies i Puls, Czat GPT prawie wypadł, a Jane dostała zupełnie nową robotę. Jak coś zostanie na dłużej, dopiszę to tutaj.

Jeśli masz pytanie o konkretne narzędzie albo zastanawiasz się, czym zastąpić swoje obecne, napisz do mnie przez formularz kontaktowy. Chętnie podpowiem, czego sam bym użył. A jeśli chcesz, żebym poukładał takie narzędzia u Ciebie, zajrzyj do mojej oferty.

🖖 Pomyślności!


Ostatnia aktualizacja: październik 2026

Część linków na tej stronie to linki partnerskie. Jeśli zdecydujesz się na zakup przez mój link, otrzymam prowizję bez dodatkowego kosztu dla Ciebie. Polecam wyłącznie narzędzia, których sam używam.

Chcesz kolejny taki tekst raz w tygodniu?

Wypisujesz się jednym kliknięciem. 🖖 Pomyślności!

Dariusz Młynarski

Dariusz Młynarski

Ekonomista z duszą mechanika. 20 lat w biznesie sieciowym, współwłaściciel WellU, trener AI dla nietechnicznych. Formę mierzę zegarkiem, zamiast zgadywać.

Więcej o mnie

Raz w tygodniu

Jedna rzecz, która u mnie zadziałała - w AI, biznesie albo zdrowiu. Do sprawdzenia u siebie.

Zapisuję się
Kontakt FacebookInstagramLinkedInYouTube