Moje narzędzia - czym pracuję na co dzień

„Dariusz, a czego Ty właściwie używasz?"
Odpowiedziałem na to pytanie w kwietniu, w tym wpisie. Pół roku później przeczytałem go jeszcze raz i zrobiło mi się trochę głupio. Lista narzędzi z grubsza się zgadza, ale to, co z nimi robię, zmieniło się prawie wszędzie. Dlatego przepisałem całość.
Przy niektórych narzędziach są linki partnerskie. Jeśli kupisz przez mój link, dostaję prowizję, a Ty nie płacisz ani złotówki więcej. Polecam wyłącznie to, czego sam używam. Punkt.
Skrót dla zabieganych: mój absolutny TOP to Claude (AI), Todoist (zadania), Obsidian (notatki i cała reszta), n8n (automatyzacja) i YNAB (kasa). Reszta to wsparcie.
AI - moja codzienna brygada
Nie mam jednego asystenta AI. Mam ich kilka, każdy do innej roboty.
Claude (Anthropic) - mój główny mózg
Claude to mój pierwszy wybór do prawie wszystkiego: pisanie, planowanie, analiza danych, kod, automatyzacje. Pracuję w Claude Code, czyli w wersji, która działa w terminalu i ma dostęp do moich plików.
Na nim stoi TARS, mój asystent. Imię wziąłem od robota z filmu „Interstellar". Przy biurku siedzi na moim Macu, obok notatek w Obsidianie, a na serwerze pracuje całą dobę i gadam z nim przez Telegram, kiedy jestem w drodze. Rano układa mi plan dnia z kalendarza, poczty i zadań, wieczorem spisuje, co zrobiliśmy. W międzyczasie pisze ze mną posty i pilnuje serwera. Szkic tego tekstu też przygotował on, ja go poprawiłem.
Asystent na Claude Code połączony z Obsidianem to dalej petarda.
Plan: Claude Max (subskrypcja miesięczna)
Zerknij na Claude
Jane
Moja druga asystentka. Też chodzi na Claudzie, żyje na serwerze i rozmawiam z nią przez Telegram. Na początku głównie ogarniała mi pocztę i notatki w biegu. Od końca sierpnia zajmuje się mną jako człowiekiem: pracą nad sobą i codziennymi rytuałami.
TARS to męski punkt widzenia, Jane kobiecy. Czasem zadaję to samo pytanie obojgu i z dwóch odpowiedzi szyję własną.
Czat GPT (OpenAI)
Jeśli już, to w aplikacji na telefonie. Sprawdza się, kiedy chcę o czymś pogadać, zrobić burzę mózgów, poćwiczyć język albo coś szybko przetłumaczyć.
Gemini (Google)
Używam coraz częściej, już częściej niż GPT. Jakoś bardziej ufam.
Organizacja - zadania, notatki, kasa
Todoist - zadania
Tu ląduje wszystko, co postanowiłem zrobić. Pomysły „na kiedyś" do Todoista nie wchodzą, mieszkają w notatkach.
Data przy zadaniu znaczy u mnie „tego dnia się za to biorę", a termin, którego pilnuje urząd czy bank, idzie do osobnego pola. Dzień ma od pięciu do siedmiu absolutnie niezbędnych działań. Więcej się nie mieści, a plan ma się dać skończyć.
Przestawiam zadania na telefonie, gdziekolwiek jestem, a TARS bierze z Todoista aktualny stan, zanim cokolwiek zaplanuje.
Obsidian - drugi mózg i baza wszystkiego
Lokalny system notatek na zwykłych plikach tekstowych. Działa offline, a linki między notatkami robią z nich sieć. W kwietniu trzymałem tu notatki i szkice. Dziś trzymam wszystko: projekty, notatki ze spotkań, dziennik, plan postów i bloga.
Kalendarz publikacji to zwykłe pliki w Obsidianie i automat czyta je prosto stąd. Notatki synchronizują się między Makiem, telefonem i serwerem, więc w tym samym miejscu pracuję ja, TARS i Jane.
VoiceInk - dyktowanie zamiast klepania
Lokalna transkrypcja głosu na Macu: mówisz, dostajesz tekst. Działa offline, więc nagrania zostają na komputerze. Pod spodem chodzi model Parakeet, który świetnie radzi sobie z polskim, plus mój własny słownik, żeby „WellU" wychodziło poprawnie. Dyktuję notatki, maile, a najczęściej polecenia dla TARS-a. Mówię szybciej, niż piszę.
YNAB (You Need A Budget) - finanse pod kontrolą
Trzy osobne budżety: prywatny, DMProsper i CzasNaWellU. Każdy złoty ma przypisane zadanie, czyli wiem, na co go wydam, zanim go wydam. Filozofia „Give every dollar a job" zmieniła moje myślenie o pieniądzach.
Po roku z YNAB byłem trzy miesiące do przodu: pensja przyszła w styczniu, a wydawałem ją dopiero w kwietniu. Spokój ducha bezcenny. Gorąco zachęcam każdego, kto chce zapanować nad finansami.
Kiedy wbudowana synchronizacja z moim bankiem przestała działać, transakcje zacząłem wciągać automatem przez n8n.
Automatyzacja - dlaczego nie klikam dwa razy w to samo
n8n - mój silnik automatyzacji
Platforma do automatyzacji na własnym serwerze, odpowiednik Make.com czy Zapiera. Ponad dwadzieścia procesów pracuje za mnie całą dobę. Publikują posty na Facebooku, Instagramie i LinkedInie. Wrzucają na bloga gotowy wpis, kiedy zmienię mu status w Obsidianie. Biorą film z folderu na Dysku Google i publikują go na YouTube. Wyciągają faktury z maili.
Z Make.com przesiadłem się w kwietniu 2026, bo chciałem pełnej kontroli nad danymi i płacić za serwer, a nie za każde uruchomienie. Make to świetne narzędzie na start. Jak rośniesz, przesiadka na n8n się opłaca.
Brevo (dawniej Sendinblue) - newsletter i poczta stron
Przez Brevo idzie mój cotygodniowy newsletter i cała poczta z obu moich stron na WordPressie. 300 maili dziennie za darmo, płatne plany sensownie wycenione. Zastąpił ActiveCampaign, który kosztował dziesięć razy więcej za to samo.
Infrastruktura - moja serwerownia w chmurze
Hostinger VPS
Mój serwer. Na jednej maszynie trzymam ten blog, stronę CzasNaWellU, n8n, Jane, serwerowe ciało TARS-a i kilka własnych aplikacji. Docker i Traefik dają automatyczny SSL i łatwe wdrożenia.
Serwerem zarządza agent. TARS sam robi wdrożenia, a co tydzień w nocy robi kopię, aktualizuje WordPressy i sprawdza, czy strony działają. Daje mi znać tylko wtedy, kiedy potrzebny jest mój ruch.
WordPress + Divi
Ten blog działa na WordPressie z motywem Divi 5. Nie jestem programistą frontendu, więc Divi pozwala mi układać stronę wizualnie. Wpis piszę w Obsidianie, a automat sam zakłada go w WordPressie i publikuje. Do panelu zaglądam rzadko.
Zdrowie i forma po 50
Garmin Fenix 8 + Garmin Connect
Mój trzeci Garmin. Mierzę sen, HRV, Body Battery, pułap tlenowy VO2max, treningi i regenerację.
Po pięćdziesiątce dane wygrywają z intuicją. Czasem czuję się „świetnie", a Body Battery pokazuje 35 i HRV jest w dołku. Wtedy zamiast siłowni idę na spacer. Więcej o tym w cyklu „Zdrowy styl życia po 50", na przykład we wpisie To, co mierzysz, zaczyna się zmieniać.
Prezentacje, wideo i grafika
Gamma.app
Prezentacje z AI: dajesz temat, Gamma robi kompletne slajdy. U mnie TARS pisze konspekt szkolenia, a Gamma składa z niego slajdy bez mojego klikania. Szybciej niż PowerPoint, ładniej niż Canva.
HeyGen - wideo bez kamery
Awatary AI, wideo z tekstu, lektor w wielu językach. Używam do rolek, kiedy nie chcę stać przed kamerą, i tam, gdzie ten sam film musi pójść w dziewięciu językach platformy WellU. Dziesiąty jest w drodze. Od września awatar mówi moim prawdziwym głosem: nagrywam tekst sam, a HeyGen tylko nakłada na to obraz. Efekt jest wyraźnie lepszy niż z klonem głosu.
ElevenLabs - synteza mowy
Głos z tekstu i klon własnego głosu. Klon czyta za mnie lektora, kiedy nie mam czasu nagrać się sam. Tu generuję też muzykę pod filmy, z czystą licencją na YouTube.
CapCut - montaż rolek
Nowość na liście. Tu kończy się każda moja rolka, nagrana telefonem, na Zoomie czy w HeyGenie. TARS wycina pauzy, „yyy" i powtórzone podejścia, dokłada przejścia, muzykę i napisy w moim stylu prosto do projektu w CapCucie. Ja oglądam, poprawiam i eksportuję. Montażystą nie jestem, a rolki mają jeden, stały charakter.
Kie.ai - grafiki AI
Platforma z wieloma modelami do generowania obrazów i wideo. Tu powstają zdjęcia i tła do postów i na bloga, a API pozwala zautomatyzować całą drogę od promptu do gotowej grafiki. Na social media robię jeden kadr 4:3, ten sam na Facebooka, Instagrama i LinkedIna.
Renderform
Grafiki z szablonów w kolorach DM. Kiedy automat publikuje film na YouTube, sam nakłada tytuł na zdjęcie z Kie.ai i dostaję gotową miniaturę bez kliknięcia.
Social media
Facebook, Instagram, LinkedIn
Posty piszę z TARS-em i poprawiam przed publikacją, grafiki robi Kie.ai, a n8n publikuje według kalendarza w Obsidianie. Mam stałe dni na posty, ale publikuję, kiedy mam coś do powiedzenia, a nie po to, żeby zapełnić kalendarz.
Co dalej?
Stack się zmienia. Od kwietnia doszedł CapCut, a Jane dostała zupełnie nową robotę. Jak coś zostanie na dłużej, dopiszę to tutaj.
Jeśli masz pytanie o konkretne narzędzie albo zastanawiasz się, czym zastąpić swoje obecne, jestem tutaj: info@dariuszmlynarski.pl. Chętnie podpowiem, czego sam bym użył.
🖖 Pomyślości!
Ostatnia aktualizacja: październik 2026
Część linków na tej stronie to linki partnerskie. Jeśli zdecydujesz się na zakup przez mój link, otrzymam prowizję bez dodatkowego kosztu dla Ciebie. Polecam wyłącznie narzędzia, których sam używam.
Chcesz kolejny taki tekst raz w tygodniu?
Wypisujesz się jednym kliknięciem. 🖖 Pomyślości!
Dariusz Młynarski
Ekonomista z duszą mechanika. 20 lat w biznesie sieciowym, współwłaściciel WellU, trener AI dla nietechnicznych. Formę po pięćdziesiątce mierzy, zamiast zgadywać.
Więcej o mnie

